Mam na imię Szymon. Wierzę, że dzień ślubu to nie plan filmowy. Dlatego nie jestem na nim reżyserem, a obserwatorem, który z naturalnych momentów tworzy dla Was najpiękniejszą pamiątkę.
Zamiast kopiować trendy, które za chwilę przeminą, wolę skupić się na Was. Na tym, co prawdziwe i szczere. Dzięki temu za dekadę, oglądając zdjęcia, nie będziecie przewracać oczami z myślą: „co to była za moda?”
Zapisuję Wasze emocje – spojrzenia, uśmiechy i łzy wzruszenia – by zamknąć je w ponadczasowych kadrach. Moim celem jest to, byście wracając do tych zdjęć po latach, czuli dokładnie to samo, co w tamtej wyjątkowej chwili.
Jeśli bliskie jest Wam takie podejście do fotografii, napiszcie 🙂

























































